Uwielbiany przez wszystkich Pucio

Dbajmy o nasze dzieci. Dbajmy o nie, dzięki czemu w przyszłości będziemy mogli być z nich jak najbardziej dumni. Może ciężko w to uwierzyć, ale czytanie nawet kilkustronicowych książeczek może mieć na nich pozytywny wpływ. To dzięki książkom ich horyzont w przyszłości może być zdecydowanie większy. Czytanie to fantastyczna sprawa – w szczególności, że dzięki temu można zadbać o nawiązanie głębszej dzieci z maluchem. Jedną z książek, która idealnie nadaje się do wspólnego czytania jest “Pucio w mieście. Zabawy językowe dla młodszych i starszych dzieci” (https://www.taniaksiazka.pl/pucio-w-miescie-zabawy-jezykowe-dla-mlodszych-i-starszych-dzieci-marta-galewska-kustra-p-1485793.html). Autorkami są Marta Galewska-Kustra i Joanna Kłos.

Seria dla dzieci

Słysząc imię Pucio, zdecydowana większość dzieci zareaguje w sposób pozytywny, dzięki czemu będą oni wiedzieli o kogo chodzi. Marta Galewska-Kustra – logopeda, pedagog dziecięcy i pedagog twórczości – stworzyła postać Pucia, który razem z innymi dziećmi wspólnie uczy się mówić. To jedna z najlepszych przygód, którą można zaoferować własnemu dziecku. To ona odpowiada za treść wszystkich książek. Joanna kłos opracowała wszystkie ilustracje, które można było do tej pory odnaleźć w książeczkach o tym chłopcu. Jest ich naprawdę sporo, a ich czytanie sprawa dzieciom nie małą satysfakcję. O czym opowiada najnowsza część pt. “Pucio w mieście. Zabawy językowe dla młodszych i starszych dzieci“?

Przygody w mieście


Pucio razem z całą swoją rodziną zaprasza swoich dziadków i innych członków dalszej rodziny do miasta. Dziadkowie na co dzień żyją na wsi i mają dużo obowiązków na głowie. Tylko, że takiej okazji, jak wystawa w galerii cioci Igi nie mogą odpuścić. Czytelnicy maja okazję obserwować jak rodzina głównego bohatera przygotowuje się do tak wielkiego wydarzenia, jak zjazd rodzinny. Tata razem z Puciem i Misią udają się do sklepu, gdzie robią potrzebne zakupy na obiad. Mama razem z małym Bobo również udaje się na zakupy, ale po drodze obserwują plac budowy, który tak chętnie obserwuje mały Bobo. W końcu następuje ten dzień, kiedy to wszyscy gromadzą się w domu Pucia, Misi, jego rodziców i Bobo. Wyprawa do galerii staje się (szczególnie dla najmłodszych) wspaniałą podróżą, kiedy to udaje im się nawet natrafić na kontrolera biletów. To nie jedyna ich przygoda, ponieważ wszyscy udadzą się również na plac zabaw, gdzie słychać nie tylko wielki hałas, ale również śmiech dzieci. Czy Pucio razem ze swoim rodzeństwem będą zadowoleni z tego, że tak wiele osób przyjechało do ich domu? Tego można już dowiedzieć się z tej niezwykłej książki.